![]() |
| "Kopciuszek" Dorothe Gilbert zdj. L'Opera de Paris |
Paryz kocha Nurejewa i basta. Jezeli chcielibyscie zobaczyc klasyczne przedstawienie baletowe w paryskiej L'Opera to na bank bedzie ono w wersji Nurejewa, ktory "przerobil" wiekszosc wielkich tytulow klasycznych. Jest wiec "Jezioro Labedzie" w opracowaniu Nurejewa o ktorym juz pisalam i "Bajadera" i "Raymonda" i "Spiaca Krolewna" i nawet "Don Quichotte" wszystkie w opracowaniu Nurejewa, jest tez i "Kopciuszek" w choreorafi slynnego tancerza. Poniewaz wlasnie "Kopciuszka" mialam przyjemnosc ogladac, na paryskiej scenie, dlatego to o nim dzis opowiem. Przyznaje sie bez bicia, ze specjalna fanka tworczosci Nurejewa nie jestem ale akurat Kopciuszek w jego opracowaniu rzucil mnie na kolana i nadal trzyma w tej niewygodnej pozycji. Dlaczego? O tym za chwile.
